Category Archives: Natura

Prosta radość życia

Prosta radość życia

Gdy Słońce dotyka Twojej skóry. Gdy Wiatr muska Twoje włosy. Kiedy Deszcz pieści twoje uszy, kiedy Cisza przenika całego Ciebie… każdy szept jest muzyką, każdy krok wibracją Wszechświata. Pozwól się dotknąć Słońcu. Poczuj miłość, ukochaj Życie, uwolnij Radość! Pozwól dotknąć się Życiu, poczuj je tak, jak czujesz ciepło słońca. Zamknij oczy – i BĄDŹ.

Reklamy

Kolor przestrzeni

Lubię gdy niebo jest tak błękitne i czyste jak dziś. Myślałeś kiedyś o tym, że zadzierając głowę i patrząc w górę patrzysz w kosmos? Popatrz – tam, nad tobą jest tyle miejsca! Cały wszechświat rozpościera się przed tobą i nic cię od niego nie odgradza.

Niebo ma w sobie pewną magię. Za każdym razem kiedy w nie spojrzysz, jest inne. Dziś jest niebieskie; za godzinę moze być granatowosiwe lub żółtobure, jeśli jedna z burz stwierdziłaby, że pogrzmi sobie akurat nad twoją głową. Zachód słońca barwi niebo na złoto i pomarańczowo, a niekiedy na fioletowo  i zielono! Nie ma dwóch jednakowych zachodów słońca, Mały Książę wiedział o tym doskonale. On doceniał ich piękno, wystawiał sobie krzesełko na swojej maleńkiej planecie i je podziwiał. Zabarwione zachodem niebo jest inspiracją i karmą artystów. Potem, gdy słońce chowa się za horyzontem, a barwy przybierają coraz głębszy odcień –  niebo przypomina odwrócony ocean, coraz ciemniejszy kolor ukazuje coraz większą głębię przestrzeni nad tobą. Jeszcze później na ciemnoniebieskim tle pojawiają się pierwsze gwiazdy…

Wyjdź na zewnątrz późną nocą. Zobaczysz miliard gwiazd. Zobaczysz jedną miliardową tego, co tak naprawdę kryje w sobie przestrzeń. Poczujesz się jedną miliardową tego co widzisz, a widzisz przecież tak niewiele! Popatrz, jak maleńki jesteś względem wszystkich gwiazd. Uświadom sobie własną małość. żeby móc uświadomić sobie własną wielkość, jeśli zrozumiesz, że ty i cały ten wszechświat  to jedno.

Ekologicznie

Dlaczego warto być eko?

Żeby to zrozumieć, trzeba porozglądać się dookoła. Co widzisz, kiedy się rozglądasz? Wyjrzyj przez okno, wyjdź przed dom. Co najbardziej ci się podoba?

Jeśli mieszkasz w mieście, gdzie możesz zobaczyć  tylko beton, współczuję ci. Jeśli mieszkasz lub mieszkałeś w mniejszym miasteczku – lepiej. Bo jeśli masz dom z podwórkiem, to pierwszą rzeczą, która rzuca ci się w oczy, jest zieleń.  Zieleń rozlewająca się, włażąca w oczy, wdzierająca się niemal siłą do domu, a razem z zielenią tysiące innych barw – czerwień kwiatów, błękit nieba, wszystkie kolory słońca.  Czy zauważyłeś kiedyś piękno zieleni, która cię otacza? Dlatego warto być eko.

Jeśli mieszkasz w mieście, otwórz okno. Co widzisz? co słyszysz? co czujesz? Na pewno nie zieleń. Ludzki organizm ma tę cudowną właściwość, że potrafi w takim stopniu przyzwyczajać się do nieprzyjemności, że przestaje je zauważać. Dlatego nawet nie wiesz o tym, że to, co czujesz po otwarciu okna to smród spalin, to co widzisz to martwa, betonowa pustynia z cherlawymi namiastkami roślin, a to co słyszysz to bynajmniej nie jest cisza – to niekończący się hałas. Czy wiesz, że są ludzie, którzy do tego stopnia wrośli w to nienaturalne środowisko, że przeraża ich prawdziwa, dzika przyroda? Przeraża ich autentycznie, na wsi mają katar sienny, w lesie alergię, w górach lęk przestrzeni. Czują się pewnie tylko w  przytulnie martwej, naprędce  żyjącej ciasnocie miasta. Naprawdę, jeśli nie jesteś jednym z nich, masz powód do radości.  W mieście nawet marchewki smakują inaczej. Mała, żywa marchewka od ciotki z działki,  a zwiędła marchewka z marketu – czujesz różnicę? Dlatego warto być eko.

Wiąże nas odpowiedzialność za miejsce, w którym żyjemy. Wiąże nas odpowiedzialność za miejsce do życia, które pozostawimy naszym dzieciom. Dlatego TRZEBA być eko.

Bardzo łatwo jest zapomnieć, że środowisko naturalne zapewnia nam życie. wciąż korzystamy z jego dóbr, z zasobów, które lada chwila mogą się skończyć. Środowisko bez nas poradziłoby sobie doskonale, ale my bez środowiska? Niekoniecznie.  Zamykamy się w domach, w miastach, nadajemy swojemu życiu niesłychane tempo, i zapominamy, że obok nas jest coś takiego jak środowisko. To , że swoim środowiskiem uczyniłeś dom czy  miasto, nie zwalnia cię z odpowiedzialności za przyrodę, która odżywia cię, myje,  i pozwala żyć. Jesteśmy częścią tego środowiska, częścią natury, organizmem biologicznym potrzebującym do życia tlenu wytwarzanego przez rośliny i czystej wody! Środowisko jest wewnętrznie spójne, jest dobrze działającą całością, a my, przez swoją nieświadomość, jesteśmy dla niego jak wrzód, jak rak, który powstał z komórek tego samego organizmu, który zabija, rozrastając się w swojej głupocie i nieświadomości. My, jako głupi, nieświadomi ludzie, jesteśmy dla środowiska jak rak, nawet nie wiedząc, że nie zawracając sobie głowy środowiskiem – wypompowując szambo za płot, jeżdżąc bez katalizatora w samochodzie –  zabijamy powoli siebie samych. Dlatego TRZEBA być eko.

Julian Tuwim – Zieleń

 

O zieleni można nieskończenie.

Powielając dźwiękiem jej znaczenie,

Można kunsztem udatnych powieleń

Tworzyć swiatu coraz nowszą zieleń.

Nie dość słowo z widzenia znać. Trzeba

Wiedzieć, jaka wydała je gleba,

Jak zalęgło się, jak rosło, pęczniało,

Nie – jak dźwięczy, ale jak dźwięczniało,

Nie – jak brzmi, ale jakim nabrzmieniem

Dojrzewało, zanim się imieniem,

Czyli nazwą, wyrazem, rozpękło.

W dziejach wzrostu słowa – jego piękno.

za pomocą Dobre wiersze: Julian Tuwim – Zieleń.

Blisko

Mieszkam teraz w  pewnym domu. Dom ma taras, a obok rośnie drzewo. To orzech. Dokładnie na wysokości moich oczu zaczyna się jego korona – liście migają w słońcu, mogę ich dotknąć. Dlaczego mam nieodparte wrażenie, że orzech ma w sobie wręcz namacalne poczucie szczęścia? Jest drzewem, nie odczuwa, a jednak w każdym poruszeniu tych liści na wietrze jest jakiś ukryty sens, jakieś poczucie celu. Ja nie mam celu; żyję i rozpaczliwie próbuję nadać swojemu życiu sens, a orzech bezczelnie macha mi przed oczami tymi swoimi liśćmi, jakby naigrawał się ze mnie: „Ja wiem o co chodzi w życiu, a ty nie!” Irytuje mnie poczucie, że on, pomimo że nie ma umysłu, jest bardziej świadomy ode mnie. Zmusza do zadawania sobie niewygodnych pytań, takich jak: po co żyję? Dlaczego żyję, jaka jest wartość mojego życia, jaki jest cel? Czy gdyby mnie nie było, to wszechświat odczułby zmianę?

Takie pytania są całkowicie bezcelowe. Nie ma na nie odpowiedzi. Życie – a może raczej bycie – jest wartością i celem samo w sobie. Nie można odmówić sobie bycia. Jeśli moje egotyczne „Ja” postanowi – na przekór wszechświatowi – przestać być – nie może. Można odebrać sobie życie, ale nie da się odebrać sobie istnienia, ponieważ nie należy ono do nas. Moje i Twoje istnienie jest częścią zbiorowego Istnienia, Wszechświata, Boga – jak wolisz. Jesteś komórką wszechświata, i niezależnie od tego, jaką przybierzesz formę, zawsze będziesz jego nieodłącznym elementem,  zawierającym w sobie całe Istnienie, i jednocześnie tworzącym je.  Orzech wie o tym, dlatego poświęca swojemu byciu całe swoje jestestwo. A ja, chociaż jestem tak blisko odkrycia, o co mu tak naprawdę chodzi, tak blisko, że mogę  dotknąć tego poczucia Istnienia niemal z taką łatwością jak jego liści – wciąż jestem gdzieś obok.

Pokolenie Ikea

Cześć. Jestem Piotr C. Jestem blogerem, pisarzem i opowiadam historie.

Chwile ulotne

wszystko jest poezją...

nanibo

"Make art not war"

Ławki uliczne

Prezentujemy ławki uliczne oraz inne meble miejskie

Blog o Malarstwie - techniki i produkty malarskie

Blog o malarstwie - techniki, materiały, informacje

CyberJogin

Każdy przejaw ruchu to emanacja wszechobecnej świadomości której jesteśmy częścią. Czerp wewnętrzną moc u jej źródła.

Życie to gra

Into the wild.

Gdybym dorosła

rzecz o tym jak wziąć odpowiedzialność za swoje życie i zacząć się nim cieszyć

Jb's home

Just another WordPress.com weblog

Nieznane brzegi

Dziennikarstwo i komunikowanie masowe. Opisuje Karol Kostrzewa

Rozwój i Świadomość

There are no ordinary moments...